• Wpisów:8
  • Średnio co: 227 dni
  • Ostatni wpis:5 lata temu, 21:26
  • Licznik odwiedzin:1 360 / 2044 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Rozglądałam się dokoła, upewniając się że nie widzi mnie żaden nauczyciel."Teren Czysty " .Pomyślałam i ruszyłam pewnym krokiem w stronę centrum handlowego.
- Panienko Martinez, gdzie się panienka Wybiera ? - usłyszałam skrzeczący głos kilka metrów ode mnie.
- Kurwa- zaklnęłam pod nosem.
- Słuchaam ? - powiedziała pani Evans z kpiną, takiego słownictwa używasz poza szkołą ? - Tak suka usłyszy wszystko.
- Ja tylko powiedziałam że idę do sklepu za rokiem, bo jest długa przerwa - wymyśliłam na poczekaniu, ale chyba nie uwierzyła bo skarciła mnie spojrzeniem .
- Dziś po lekcjach masz się zjawić w mojej klasie, posiedzisz godzinę to ci wylecą głupoty w głowy - na pewno usłyszała, poprawiłam swoje myśli i omijając ją dość dużym łukiem poszłam znów do szkoły .

Oczami Nataniela.

Zaraz po tym jak wyszedłem ze stołówki, postanowiłem wyjść na szluga. Znalazłem odpowiednie miejsce za szkoła, a przynajmniej wydawało się odpowiednie .
Brałem kolejnego bucha, gdy za ramie złapała mnie koścista pomarszczona ręka . Szybko wywaliłem papierosa i ugasiłem butem .
- Dzień Dobry pani Evans - powiedziałem ze spuszczoną głową, liczyłem że jak będę miły to ta stara wiedźma da mi spokój i wstawi mi jedynie opinie do dziennika. Poza tym co ona nie ma co robić tylko łazi dokoła szkoły, jędza.
- Coś jeszcze chłopcze ? Myślisz że ujdzie ci to na sucho ? Dziś o 15.00 masz się zjawić w mojej klasie . 204A, gdybyś nie wiedział .
- To ze jestem nowy nie oznacza że nie znam jeszcze klas, albo że nie umiem wyczytać ich na dużym planie.
- Nie pyskuj - No taaak, oczywiście,DOROŚLI , widać że nie miała argumentów .
- Dobrze będę o 15.00 , a nawet na dziesięć - zasalutowałem żeby ją zdenerwować i pobiegłem do szkoły.
W tej budzie muszę uważać na nauczycieli bo z poprzedniej mnie wywalili, ale jak kurwa być dla takich miłym.

***
14.25, skończyłem więc lekcje , więc od razu poszedłem do klasy Evans, może kara się szybciej zacznie i nie będę musiał siedzieć w tej budzie do wieczora .
Niestety nie było jej i musiałem czekać pod klasą .
Nie siedziałem tak długo bo moim oczom ukazała się smukła postać dziewczyny .
- No, no kogo ja tu widzę, panna odblaskowa - zakpiłem
- Goń się gnoju i zatrzymaj swoje pieprzone uwagi dla siebie - powiedziała, na co ja zerwałem się z ławki i przycisnąłem ją do ściany .
- Uważaj na słowa kochanieńka, nie jestem taki milutki na jakiego wyglądam - wyszeptałem jej do ucha, drażniąc jej skórę swoim chłodnym miętowym oddechem .
- Bo co ? Pobijesz mnie ? Ho, ho twardziel . - Przycisnąłem ją mocniej, na co jęknęła .
- Nigdy nie podniosłem ręki na dziewczynę, ale mogę podnieść ten jeden raz . - odsunąłem się i ze spokojem zająłem swoje poprzednie miejsce.

Oczami Zuzy.

- Psychopata - burknęłam pod nosem, pocierając swoje zaczerwienione nadgarstki .
- To za co tu siedzisz ?
- Jesteś Bipolarną szują - spiorunowałam go wzrokiem .
- Bi.. co ?
- Gówno - powiedziałam lekceważąco .
Chciał mi odpowiedzieć, ale tuż przed nami ukazała się " wiedźma pospolita "
Weszliśmy za nią do klasy, a ja usiadłam jak najdalej Nataniela.
- To posiedzimy sobie tutaj we trójkę .
- Serio ? Nie umiem liczyć . - powiedział Nat, a ja zaśmiałam się przygryzając dolną wargę i czekając na reakcje nauczycielki.
- Jeszcze jeden taki tekst i posiedzisz kolejne pół h . - powiedziała, a chłopakowi od razu zmieniła się mina, wyglądał jak przestraszony pies .
 

 
- Aż tak mnie nie lubisz ? - te słowa wyrwały mnie z zamyślenia .
- powiedzmy - skierowałam wzrok na nowego, który usiadł obok mnie .
Skierowałam wzrok na nauczycielke i starałam się nie zwracać na niego uwagi, mimo wszystko czułam na sobie jego wzrok co strasznie mnie krępowało.
- Musisz się tak gapić ? - burknęłam i spojrzałam na niego .
- Nie muszę .
- No więc ?
- Ale chcę - zaśmiał się drwiąco .
- Palant - syknęłam pod nosem .
- Wystarczy Nataniel - powiedział z dumą w głosie.
- Tsa, zostane przy swojej wersji .
Miał zamiar odpowiedzieć, ale zadzwonił dzwonek a ja szybkim ruchem opuściłam sale .
***

- Buu .
- Boże Nadia, lecz się - powiedziałam łapiąc oddech .
- Co tak sama siedzisz ?
- Bo ty się zgubiłaś - zpiorunowałam ją wrokiem .
- Nie zgubiłam, tylko zaspałam.
- Człowieku jest 12.00
- Oj cii, widziałaś nowego ? - popatrzyła na Nataniela, siedzącego kilka stolików dalej i przygryzła wargę . - Całkiem słodki jest .
- Weź mi nawet o nim nie wpominaj , idiota .
- Co ci zrobił ?
- Wpadł na mnie, a potem jeszcze bezczelnie skomentował moją fryzure . - dumnie poprawiłam włosy .
- Oj przestań, nie on pierwszy .
- Ale jest nowy i powinien uważać. - Wstałam i wzięłam z tacy z lunchem tylko pudełeczko czekoladowego budyniu. Skierowałam się w stronę wyjścia ze stołówki .
- Ej no czemu idziesz ?
- Mam dość słuchania o tym kretynie, wystarczy że musiałam siedzieć z nim całe 45 min . - krzyknęłam dość głośno by usłyszała i opóściłam pomieszczenie.
Nie zdążyłam odejść daleko, a ktoś chwycił mnie za nadgartek . Jęknęłam z bólu i spojrzałam na tą osobę .
- Czego chcesz ? - burknęłam , próbujac wydostać się z jego uścisku .
- Uważaj trochę za słowa, nie musisz mnie wyzywać.
- A czy ja cię wyzywam ?
- na słuch mi jeszcze nie padło .
- Jeszcze - zaśmiałam się z pogardą, a on mocniej scisnął moją rękę . - Kim ty do cholery jesteś że na tyle sobie pozwalasz ?
- Napewno nie tym za kogo mnie uważasz słonko - póścił mnie i odszedł .
Rozpasowałam nadgarstek i wyszłam ze szkoły, nie miałam ochoty widywać tego dupka na reszcie lekcji.
 

 


Weszłam do szkoły i zatrzymałam się przy szafkach .Otworzyłam moją i wyjęłam z niej książki .
Ruszyłam do klasy nucąc pod nosem jedną z piosenek blink182 .
Szłam nie patrząc przed siebie, kiedy na kogoś wpadłam .
- Ej kolorowa, uważaj jak łazisz – usłyszałam męski głos i spojrzałam na chłopaka .
- Coś ci nie pasuje ? Spójrz na siebie – odparłam i poprawiłam mojego koka, często spotykałam się z komentarzami na temat mojej fryzury, ale lubię moje niebieskie włosy .
- Nie często spotyka się takie wyfarbowane laski .
- Nie często spotyka się takich idiotów – powiedziałam z ironią w głosie. - Jesteś nowy, więc zważaj nieco na słowa – dodałam i skierowałam się w stronę swojej sali.
„ Co za palant, niech się zajmie swoją rodziną, to pewnie ten od tych dzieciorobów, Tak to na pewno z tej rodziny. '' - prowadziłam konwersacje ze swoimi myślami .
Weszłam do klasy kilka minut przed dzwonkiem i usiadłam na miejscu . Schowałam twarz w dłonie i siedziałam słuchając nauczycielki która zaczęła lekcje nieco wcześniej.
Usłyszałam że ktoś wchodzi do klasy, więc opuściłam ręce i spojrzałam przed siebie .
„ No nie, nie mówcie że będę chodziła z nim do klasy ' Głośno westchnęłam i położyłam głowę na ławkę, lekko nią uderzając, przez co oczy wszystkich skierowane były na mnie .
- To jest Nataniel White i będzie chodził z wami do klasy, bądźcie dla niego mili . A panienka Zuzanna skoro jest taka znudzona , to oprowadzi nowego kolegę po szkole i zapozna go ze znajomymi .
- Co do cholery ? - podniosłam się szybkim ruchem i patrzyłam tępo na nauczycielkę .
- Jak ty się wyrażasz ? Dobrze w takim razie ktoś inny oprowadzi Nataniela – odetchnęłam z ulgą – A ty zostaniesz dziś w kozie .
- No ale jak to ?
- Nie będę prowadziła z tobą dłużej tej rozmowy, zostajesz po lekcjach i koniec .
Usiadłam i skrzyżowałam ręce na piersi. Zamyśliłam się i nie wiedziałam co się dzieje dokoła mnie.
  • awatar ayumi .-.: Fajnie się zaczyna czekam na dalsze rozdziały :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 

Oczami Zuzi .

„ dryń, dryń '' i znów budzik zniszczył mój piękny i idealny świat .
Zeszłam niechętnie z łóżka i chwyciłam mojego iphona, przeczytałam nieodebrane sms`y i odpisałam na niektóre.
Ustałam przed szafą i patrzyłam na nią tępo, nie wiedziałam kompletnie w co się ubrać. W końcu wybrałam kremową koszulkę, czarne rurki i skórzaną ciemną kurtkę .
W podskokach pobiegłam do łazienki, umyłam się, zrobiłam niechlujnego koka i założyłam na głowę czerwoną bandankę . Nałożyłam na twarz niewielką ilość pudru i cieni , rzęsy poprawiłam maskarą i ustałam dumnie przed lustrem '' No, no Martinez dobrze się spisałaś '' Pomyślałam i zaśmiałam się sama do siebie, porobiłam kilka głupich min i zbiegłam na dół .
- Cześć – Krzyknęłam, ale odpowiedziała mi cisza – no jak zwykle nikogo nie ma – westchnęłam i chwyciłam jabłko . Usiadłam na blat stołu i spojrzałam na zegar, który wskazywał 7.20, więc miałam jeszcze dobre 15 min na przyjazd szkolnego autokaru .
Zjadłam jabłko i umyłam ręce, wytarłam je o spodnie i chwyciłam torbę z książkami, wyszłam z domu, siadając na schodach i czekając na autobus .
Przyjechał, wstałam i skierowałam się w jego stronę, wsiadłam, zajmując jedne z wolnych miejsc
- No, no Rick , nowa woda kolońska – powiedziałam do kierowcy i zaśmiałam się, na co on tylko pokręcił głową – Dobra, dobra wiesz że się droczę .
Oparłam głowę o okno i przyglądałam się budynkom, które mijaliśmy
- Cześć – usłyszałam i podskoczyłam w miejscu .
- Co ? - spojrzałam znudzona na czarnowłosą mulatkę .
- Mogę usiąść – wskazała palcem na miejsce obok mnie , na co kiwnęłam głową i znowu wróciłam do podziwiania drogi .
Dojechaliśmy po 10 min, wysiadłam z Autobusu i poprawiłam kurtkę .
- Ho, ho, ho kogo ja widzę – zaśmiałam się i poklepałam po plecach mojego przyjaciela
- A no mnie, a co zdziwiona ?
- No ty nie spóźniony to nowość – poruszyłam zabawnie brwiami
- Bo trzeba zapoznać się z nowymi .
- Nowymi ?
- To ty nie wiesz ? Wczoraj wprowadziłam się tu rodzina z 8 dzieci, wyobrażasz to sobie ósemką – powiedział podkreślając ostatni wyraz .
- To już znamy hobby ich rodziców – zaśmiałam się i pożegnałam się z Dominikiem .
 

 
trochę się boję waszej reakcji
  • awatar Gold thought.: Pisz, pisanie ma przyszłość i rozwija wyobraźnię. :D Dlatego ja też piszę, wybacz za spam... firsthand.pinger.pl/ zajrzyj, powstał dopiero pierwszy rozdział opowiadania o...Jeśli chcesz się dowiedzieć o czym spójrz w okienko: ''motto''.
  • awatar ~blairi: nie bój się na pewno bd dobrze :) i zapraszam do sb
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
To jedne z moich pierwszych tekstów, więc mam nadzieje że będzie się podobać. Rozdziały będę dodawała co 2/3 dni c: